Jak przeżyć Święta i nie zwariować?

Jak przeżyć Święta i nie zwariować?

 

 

 

Święta, święta, święta, wszędzie święta. W telewizorze święta, w radio święta, na mieście święta, w sklepie święta, w internecie święta, na fejsie święta,w gazecie święta. Wszędzie święta. W takim otoczeniu nietrudno wpaść w szał sprzątania, zakupów, gonitwy po sklepach: za prezentami, za karpiem hodowanym w ekologicznych warunkach, za suszonymi grzybami i gotowania: domowych pierogów, domowego barszczyku itd., itd., itd. … W końcu Twój umysł, jak każdy inny umysł tysiące lat temu rozwinął się w tym kierunku, aby genialnie porównywać Cię do innych, do obserwowanych wzorców i nie pozwalać Ci odstawać.

W świecie wszechobecnej reklamy, promowania określonego stylu życia umysły są w swoim raju, móc ciągle wykazywać Ci braki i niedociągnięcia oraz niekończące się powinności: znajdź najładniejszą choinkę, ubierz ją najmodniej ze wszystkich, kup najlepsze prezenty, traf w gust każdego, pamiętaj, aby prezenty nie były nudne i przewidywalne, najładniej zapakuj prezenty, nie idź na łatwiznę pakując je w torebki z ubiegłego roku, zrób najzdrowsze jedzenie… !!! Ufff… Na samą myśl męczące i przerażające. To wersja umysłu perfekcjonisty.

Jest jeszcze druga opcja – umysł pracuś. Umysł pracuś ma zawsze dużo ważniejszych rzeczy na głowie niż Święta i bliscy. W końcu do ostatniego momentu jest coś do zrobienia w pracy, ewentualnie w domu, żeby jako tako ogarnąć, więc walić te Święta, po prostu zamówię coś w sklepie, byle co upichcę, zapakuję byle jakie prezenty w torebki z ubiegłego roku, i tak nikt się nie skapnie, albo i tak wszyscy wiedzą, że to są przechodnie torebki… Nie mówię, że masz dokładnie tak, jak to opisuję. Ale być może częściowo się odnajdujesz. Jeśli tak, to zauważ, czy naprawdę podczas Świąt jesteś na Świętach? Gdyby ta chwila nie miała się już powtórzyć, czy byś jej nie żałował/a? Jeżeli natomiast nie widzisz żadnego podobieństwa do siebie i swojego doświadczenia w tych opisach, nie musisz czytać dalej. I oczywiście możesz, jeżeli nadal masz na to ochotę.

Jak nie zwariować? Jak pogodzić brak czasu z potrzebą perfekcjonizmu, tak aby nie zacząć wszystkiego olewać? Albo aby nie dać się wciągnąć w pogoń za nieosiągalnym ideałem?

  1. Po pierwsze – zwolnij. Rozpocznij każdy dzień od 10 minut medytacji. Zobacz, co dzieje się dookoła Ciebie, jak wygląda świat. Usłysz dźwięki, które do Ciebie dochodzą. Zwróć uwagę na swój oddech, jego rytm i tempo. Wsłuchaj się w sygnały, które płyną z Twojego ciała. Krótka medytacja zrobiona dwukrotnie w ciągu dnia pozwoli Ci zwolnić bieg myśli i wyczuli Cię na odczucia z ciała i emocje. Opcjonalnie, wpisz na youtube „mindfulness” – wyskoczy kilka krótkich i bardzo przydatnych medytacji.
  2. Zwracaj częściej uwagę na to, co czujesz i gdzie to czujesz. Dzięki regularnej medytacji dwa razy dziennie nie będzie to niewykonalne, zobaczysz, że myśli same zaczną do tego wracać. Kiedy tylko zauważysz wzrost napięcia i gonitwę myśli, pogoń za szczęściem, perfekcją, pracą – zwolnij w tempie szybszym niż podczas medytacji. Poświęć 1-3 minuty, by rozejrzeć się dookoła i zauważyć gdzie jesteś i co robisz. Usłysz otaczające Cię dźwięki. Zauważ swój oddech i swoje ciało.
  3. Kiedy uda Ci się zwolnić, zapytaj siebie: czego teraz potrzebuję? Czego naprawdę chcę? Zobacz, czy możesz podążyć w stronę tego, co jest dla Ciebie naprawdę ważne, zamiast cięgle biec w kierunku tego, co wydaje Ci się ważne.
  4. Kiedy zauważysz, że wiele Twoich działań nie jest w zgodzie z Tobą zrób sobie dłuższą przerwę, aby zastanowić się nad tym, jak chcesz spędzić te Święta. Gdyby to miały być ostatnie Święta w Twoim życiu, jak chciałbyś/abyś je przeżyć? Gdyby ta chwila już nigdy nie miała się powtórzyć (co poniekąd jest wielką prawdą), jak chciałbyś ją spędzić? Co jest dla Ciebie naprawdę ważne w Święta? Co możesz zrobić, aby spędzić je w zgodzie ze sobą? Czy aby na pewno potrzebujesz tak wiele lub tak mało, jak podpowiada to Twój umysł?
  5. Potraktuj przychodzące do Ciebie myśli o tym co musisz, powinieneś/aś, albo czego nie musisz jak doradców. Wysłuchaj ich i odnieś do swoich wartości i prawdziwych potrzeb. Jak lubię spędzać Święta? Jakie działania pozwolą mi spędzić je tak, jak tego chcę?

Nie mówię, że zadzieją się cuda, że uda Ci się pokonać tym sposobem oczekiwania całej rodziny i że te Święta będą przełomowe w Twoim życiu. Niemniej nawet jeżeli uda Ci się zatrzymać na bieżącej chwili chociaż jeden raz, chociaż na krótko, to mam nadzieję, że to będzie ten moment, dla którego warto byćJ